Kaowiec - skąd się biorą pracownicy kultury? 8XII debata lubelska
środa,
09 grudnia 2009
17:47
Skocz do komentarzyUczestniczyłem z przyjemnością, nie dowiedziałem się może zbyt wiele, ale się podbudowałem i dowartościowałem, słuchałem ludzi, których chciałbym słuchać :)
Na początek zadaję, jak sądzę bardzo ważne pytanie: GDZIE BYLI BIBLIOTEKARZE!?!
Z sali nie dało się słyszeć głosów bibliotekarzy, a to smutne według mnie. Czyżbyśmy nie zdawali sobie sprawy z tego czym jest biblioteka? Forpoczta kultury? Gdzie byli studencie Bibliotekoznawstwa? Ja nie wiem...
W gruncie rzeczy, student mając zajęcia dotyczące tylko przybliżenia mu kultury ogólnej, może (!?!) nie być świadom tego czym jest prawdopodobnie jego przyszłe miejsce pracy....
Zarządzanie jako takie mieliśmy, ale ogólne. Dyskutanci natomiast dobitnie przekonywali, że ani zarządzanie, ani marketing, ani 2+2 to czasem w kulturze wcale nie równa się 4, bo przydaje się też tutaj umiejętność naginania rzeczywistości, ale tego nas nie uczą.
Wielu rzeczy człowiek kultury musi uczyć się sam, natomiast studia, to studia. To wiedza ogólna i pasja, to też jeden z wniosków debaty. Ważny jest dyplom, ale z jakim kto przyszedł do pracy to wydaje się być drugorzędne, bo większość umiejętności ważnych w zawodzie zdobywa się w praktyce.
Jeżeli ktoś myśli o pracy w kulturze to wiadomość od dyskutantów jest prosta: angażujcie się jak najwcześniej, bo wiedza ze studiów to jedno, ale by odnaleźć się w środowisku i działać, to inna sprawa. Wolontariat, staż, praktyka czy jakakolwiek inna forma współpracy to źródło nie do przecenienia.
Potrzebne będzie jeszcze między innymi poczucie humoru, bo to ono ratuje przed zwariowaniem, kiedy za psie pieniądze wypruwasz sobie flaki, żeby nieznani Ci ludzie zażyli kultury.
99% działań dyskutantów nie można znaleźć w podręcznikach, to jest naginanie rzeczywistości; do tego też trzeba mieć umiejętność. Bo jedna z odpowiedzi na pytanie: ale co Ty tak na prawdę robisz? Może brzmieć: biorę telefon i dzwonię.
Nie zadawajcie sobie zbędnego pytania: co można zrobić. Lepiej odpowiedzcie sobie w działaniu: co chcecie zrobić?
Last but not least... umiejętności komunikacyjne, czyli przeprowadź rozmowę telefoniczną, napisz pismo itp. Proste czynności, z którymi wielu ma problem, a studia tego nie uczą.
Ja chciałbym pracować dla kultury, w kulturze :) Mam chyba do tego dużą niebezpieczną predyspozycję - chęć zmiany świata.